P.S. “Uderzaj teraz!”
Takie małe postscriptum do przedostatniego postu. Jeśli jest blog o moich zdjęciach, to te foty będą takim bekstejdżem.
Foty autorstwa Pana Arkadiusza Goli.


W fotografii wiele zależy od kontekstu, bo dla DZ to pełnoprawny fotoreportaż.
Oni paczą
Chciałem dać upust modnej ostatnio zabawie językowej, której patronuje pewien kot. Więc zadaje pytanie: Co oni paczą?
i tym samym chciałem podsumować moje uczestnictwo w konferencjach prasowych Pana Krzysztofa (mam nadzieje, że to naprawdę była ostatnia).
Oraz zaprezentować cykl “śmiecie wyszperane w necie”, które powstały w oparciu o moje foty dla WP:
http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/02/16855a67ce8ce70153b6f248889389e7.jpg?1328310000
http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/02/962789aeb6e84e1f9aafc4f5b81f1580.png?1328720113
coż “Vive posmodernizm” – jak to powiedział tłumacz google.
P.S. Szukam kobiet wykonujących typowo męskie zawody… ktoś zna takową?
Rock and roll
Ostatnio miałobyć tajemniczo, więc i bez tekstu. Magików vel iluzjonistów zostawiamy i niech sobie ćwiczą i znikają przed występami.
Jest kolejny wpis i to mimo zimy i licznych przeszkód; tj: zamiecie śnieżne, ujemna temperatura, wysokie iso, długie i krótkie otwarcia migawki, które niczym skrzydła motyla powodują kataklizmy, ani inne poskręcane kable oraz stan dróg na euro. Wpis tym razem taneczny, bo do kroków piosenek Billa Haley’a, Jerry’ego Lee Lewisa, Chuck’a Berry’ego czy Małego Ryśka. A co w środku? foty z niedzielnego konkursu tańca rock’n'rolla w Mysłowicach. Na wirtualnej jest materiał kolorowy, a tu czarno-biały i w innym wyborze.
może za jakiś czas coś jeszcze, bo fot stamtąd sporo.
Żółty śnieg na styczeń
Jest zima. Trzeba się jakoś rozruszać, bo marznąć nie wypada. W końcu jest styczeń i śnieg. Śniegi są nawet dwa – biały i żółty (cieplejszy). I żeby nie marznąć przytoczę słowa amerykańskiego barda: Musisz być cały czas w ruchu. Przecież jeszcze żaden pies nie obsikał jadącego samochodu. Więc, żeby nie zostać zasypanym i potem żółtym śniegiem trzeba się ruszać. Szykuje się kilka rzeczy w nieco bliższej i dalszej przyszłości. Na blogu ma być o tym co u Wisa słychać, więc Wisu mówi, co słychać:
1. Prace nad fotokastem o pewnej grupie rockowej rozpoczęte. Trwa montowanie materiału. Można się spodziewać, elementów wykraczających poza tradycyjny slajdshow. Np. może uda się nagrać wywiad z muzykami, jak wrócą ze Szkocji.
3. Odświeżyć jeden stary fotokast też by wypadało. I na vimeo wrzucić.
2. Zbliża się Śląska prasowa, więc wysłać coś trzeba. Archiwum przegrzebać też. Odkryć można różne rzeczy. 
69. bo tak.
15. Jakieś reportaże się nowe tworzą, o magikach i orkiestrach. Zobaczymy, co dalej. Może fotokast, może nie. 
8. Blog trzeba rozruszać, więc wpisy powinny się częściej pojawiać. Pomysły na nowe cykle też dopisują. One photo a day keeps the doctor away.
To tyle na dziś. Dobranoc.
Work dla WP
Długo mnie nie było, żeby nie powiedzieć “bardzo długo”. Na śląsku łatwo się zgubić. Tu hałda, tam hałda, tu górnik, tam górnik, i trafić do domu trudno. A jeszcze jak ci taki synek zagoda po naszymu (właściwie ichniemu), bo ja niby ze śląska, ale nie godam za bardzo. W każdym razie, jak już się zgubiłem i znalazłem to wypada napisać, o tym co jo żech robił w onym czasie. Więc godam: Od października współpracuję z portalem Wirtualna Polska jako fotoreporter regionalny w Katowiach. Więc łażę, dzwonię, dzwonię, gadam, umwaiam się i robię foty.
(by de łej jeśli ktoś miałby jakiś temat, był świadkiem jakiegoś wydarzenia albo sam by coś robił lub jego znajomi – chętnie się tym zainteresuję)
Oto galerie:
Najnowsza rzecz – Zasępiony Krzysztof Koźlik, czyli o pracy opiekuna ptaków drapieżnych w Zoo.
śnięty Marcin Kasperkowicz – Mikołaj do wynajęcia.
– surfujący po katowickich i mysłowickich asfaltach Wojtek Robaczyński.
- Pierwsza galeria dla WP, wyborcza. Jerzy Polaczek – w trakcie kampanii wyborczej.
Powoli się robi jakaś opowieść z tego… ciąg dalszy pewnie nastąpi.
Kuraki
Wiem, że jestem winien jeden klip, ale zwlekałem z jego pokazaniem. I do końca nie jestem przekonany, czy warto go oglądać. Wiecie… kury, flaki, włosy łonowe i krew… nic szczególnego. Ale za to muzyka… fram metal z grind gorem… rewelka. Dlatego go prezentuje.
Dizajn baj wisu
Czasami tak bywa, że nie zawsze jest się tym kim jest. Obudziliście się kiedyś ze słońcem na czole?
Bardziej chodzi mi oto, że czasami człowiek nie żyje tylko fotografią. Bo czasami weźmie odpali muzę (w tym wypadku Kitaro z płytą Silk Road) i jak już trzyma tą myszkę to kliknie i uruchomi Corela czy innego PS’a, żeby coś tam sobie namaziać, co potrzebuje. Identyfikacja wizualna to rzecz istotna, więc wynikiem tego istotnego przedsięwzięcia jest logo, które zobaczyć już można. Będzie stałe, jak stała Plancka. A przy okazji wcielenia się w grafika, prezentuję wykopaliska z twardego dyska. Bo jak ma się wystawę, to przydaje się i plakat.
Kate & Mati, czyli Wisu weselnie
Wreszcie nadszedł czas, by ochłonąć po ślubnych i weselnych przygodach. Chociaż ciągle słyszę warkot maluchów i motocykli, WRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR. Z okazji drogi z kościoła do miejsca weselowania doświadczyłem przejażdżki motocyklowej. Motór był marki chooperowej. Za kierującym tym pojazdem ubranym w skóry i inne takie, siedziałem ja, we własnej osobie, w kasku rajdowym i raz, po raz wychylałem się robiąc zdjecia i drążąc o sprzęt.
Blask napalonych modelek
Niby już wakacje i lato, ale nie ma obijania się. Aktualnie pracuję nad klipem dla zespołu the Odours. Przed wami kilka stopklatek tak świeżych, że jeszcze bez usuniętego przeplotu. Poprostu świeże jak bułeczki. Tytuł piosenki to “Horned animal charm”.
Uwaga, uwaga! Przed Państwem: blask napalonych modelek!

A do bułeczek polecam deser – Pietja asystent.

Po raz drugi podziękowania idą do Magdy i Pietji. Szczególnie Magdzie za kury.
Łzy – medley
Dla zespołu Łzy zrobiłem “obrazek” do medleya utworów z ich nowej płyty. Jako osobę nie posługującą się językiem śląskim rozbawiło mnie określanie klipu, czy materiału video mianem obrazka, ale z drugiej strony muszę przyznać, że pojemność tego słowa sprawiła, że strona nazywa się tak jak się nazywa. Całkiem miło wspominam współpracę i zapraszam do oglądania. Klip można też znaleźć na kanale Vevo na youtube. A to link z mojego profilu vimeo.
Łzy – video+medley from Damian Wis on Vimeo.
post-lakes
Już od dłuższego czasu chodził za mną ten cykl. Poranny (a dla niektórych zapewne nocny, bo wszakże rzecz działa się przed godziną 6) spacer po sławnej dzielnicy Szopienice zaowocował fotami, które stały sie częścią poniższego cyklu. Spacer ów pozostawił w mej pamięci i pamięci aparatu wspomnienie wielkiego sklepu rodem z PRLu, na którym umieszczony został napis “Pozdro dla niebieskich mam” -czyż to nie cudowne, że kibice Ruchu Chorzów dali wyraz swoim uczuciom z okazji dnia mamy?
“Post-lakes” – to fotografie, które są wynikiem mojego spojrzenia na fragmenty architektury czy pejzażu (w klimacie muzyki ambientowej). Fotografie powstały w okoliach Grudynii Wielkiej, Polskiej Cerekwi i Katowic.
_________
Jeśli ktoś byłby zainteresowany kupnem odbitek to zapraszam. Napewno dobrze będą się eksponować na ścianie.
Ekspedycja
“Ekspedycja” to animacja poklatkowa zrobiona na zaliczenie do szkoły. Była zima i było zimno, więc z Olą mocno zmarzliśmy. Film to połączenie animacji poklatkowej z możliwościami jakie daje robienie zdjęć seryjnych.
Expedition from Damian Wis on Vimeo.
Dash – Encore
Klip zrobiony dla zespołu Dash z Rybnika do piosenki Encore. Pomimo mrozu na planie panowała świetna atmosfera. Za pomoc przy realizacji klipu należą się specjalne podziękowania dla mojej Kasi, Pieji i Magdzie oraz Kubie za pomoc sprzętową.
Dash – Encore from Damian Wis on Vimeo.
Witam!
Oto blog, który będzie prezentował moją twórczość wizualną, czyli fotografie i wideo.
Zapraszam do oglądania i nawiązania kontaktu.
Na dobry początek zaczynam od klipów, które dostępne są na moim profilu vimeo -http://www.vimeo.com/user6941746.
Na początek pójdzie tego roczny klip dashów potem wcześniejsze prace.
Enjoy it!
Damian
















































